Gwiaździsty napisał(a):

|
A ja o dopingu na meczu. Mam nadzieję, że po kolejnym już mezu z Legią, zamilkną raz na zawsze ci co każdy niemiły Legii komentarz czy hasło gasili gadkami o jakichś niby kompleksach względem nich. O kompleksach to można mówić u tych warszawskich ćwokach. 80 % ich przyśpiewek to bluzganina na Wisłę. Nie ma w lidze takiego drugiego klubu, który by tak opluwali. Przerobili nawet hit śpiewany w całej Polsce w latach 80 tych "CWKS, CWKS Legia k...a je..ł ją pies". Czas może odkurzyć u nas znane szlagiery (np. Centralne Wojskowe Ku....sko Spotowe) bo mało kto je zna jak widać przy wieloletniej już legijnej poprawności na Wiśle, a u nich jak widać dalej je pielęgnują, do tego stopnia, ze zmieniają nazwy.
|
Byłem na meczu incognito i podobne mam odczucia.
Natomiast po meczu L rzadko śpiewała o swoim klubie - przez godzinę w autobusie śpiewali o wielu klubach i Wisła nie była ich ulubionym adresatem - to miano dzierżyli Widzew, Lech i Polonia. Są tak anty, że nawet o gumiorach była przyspiewka, co konkretnie mnie zdziwiło.