Teraz aż miło słuchać konferencji prasowych. Skończyła się gadka typu: ten wynik jest ponad stan, mamy krótką ławkę, piłkarzy za 5 złotych, brak jest „masełka”, itp. Wreszcie mamy kogoś, kto nie tylko trzeźwo ocenia rzeczywistość, ale potrafi z niej wyciągnąć konkretne, praktyczne wnioski. Oby Cupiał po sezonie nie wywalił Kazka łudząc się, że trener „z nazwiskiem” stworzy tu coś lepszego. Według mnie już czas przestać oceniać Kazika przez pryzmat trenera tymczasowego, „wiecznego” asystenta, a to Nawałki, czy potem Maaskanta, który ma „wyprostować drogi” komuś bardziej znanemu. Po przygodach w Niecieczy i Katowicach Kazek nie jest tym samym Kazkiem, którego wcześniej znaliśmy. To trener mądrzejszy o doświadczenie jakie nabył będąc poza Wisłą. Niech władze klubu wreszcie dadzą mu pełnowymiarowo wykazać się swoim warsztatem. Wierzę, że, jeżeli tak się stanie nie raz będziemy sycić się błogosławionymi „owocami” tej współpracy.
