AntyMod : generalnie jakbym miał podchodzić do życia z takim optymizmem jak ty do gry Wisły Kraków, to już bym dawno wsadził łeb do piekarnika i podkręcił na full
Meczyk fajny. Wreszcie zagraliśmy dobrze.
Trzy wnioski po meczu :
1) Guzmic jest świetny. Potrafił sobie ustawić takiego młotka jak Dudkę! Będzie z niego pociecha na długie lata podejrzewam, chyba że go ktoś nam podwędzi. Mamy chyba odpowiednie następstwo jak Arek powie basta.
2) Piłkarze niestety w ostatnich 4 meczach tej rundy grali, żeby Smudę zwolnić, bo coś nie chce mi się wierzyć w tak drastyczny 'efekt nowej miotły'. No cóż, trzeba liczyć, że wyjdzie nam to na dobre. Fajnie by było oglądać zwyciężającą Wisłę częściej niż raz na kwartał.
3) Sędzia znowu nas przekręcił. Obiektywnie patrząc Wiślacy zdobyli 3 prawidłowe bramki w tym meczu, a warszawiacy ani jednej. Miałem duży niedosyt po końcowym gwizdku, bo zwyczajnie zasłużyliśmy na zwycięstwo. Co jak co, punktów to nam brakuje jak powietrza w tym momencie. 1 punkt znaczy bardzo niewiele niestety, szkoda.