Byłem incognito w pobliżu kibiców Wisły i było pięknie - kibice Legii bez werwy, wbrew temu co piszą i mówią - często prowadzą antydoping. Pięknie się czułem jak chlopaki potrafili w odpowiednim momencie przyjebać z przyśpiewkami. Przy większej ilości pewnie byłoby jeszcze lepiej.
Chyba było sporo takich jak ja - sporo osób nie wstało przy hymnie Legii, jak i po jej bramkach

Mecz w naszym wykonaniu bardzo dobry, nie ma do kogo się przeczepić, szkoda Jovicia, świetnie grał.
Tylko Wisła!