|
Co do Jovanovica, to zgodnie z przepisami gość nie był zdolny do gry w piłkę a orzeczenie w tej sprawie wydaje, zgodnie z regulaminem, polski lekarz. Może mieć setki zaświadczeń ze Szwajcarii, ale to nie ma znaczenia. Nasuwa się też pytanie dlaczego przez ponad rok pierdzenia w stołek podtrzymywał swoją wersję o niemożności gry w piłkę, a kiedy dostał kopa nagle się obudził. W tej akurat sprawie Wisła ma pewną wygraną... jeśli nie ma jakichś ukrytych niespodzianek.
Co zaś do Genkova, to skoro sprawę do sądu kierował Jacek B. - król prawników, to od początku było wiadome, że przegramy.
Atmosfera zaczyna gęstnieć.
Ostatnio edytowane przez wściekłe pięści węża : 12.03.2015 o godz. 14:37.
|