serek.c2 napisał(a):

|
Poniekąd masz rację. Myślę jednak, że znalazłoby się wielu trenerów, którzy po takich wspaniałych seriach, jakie zafundował nam Franio tej i poprzedniej wiosny zwyczajnie podałoby się do dymisji (co równa się odpuszczeniu zarobków za resztę kontraktu). No ale dobrotliwy Smuda, który robił nam łaskę i trenował zespół za "marne grosze" (do tego w takich ekstremalnych warunkach - zastanawiam się czy nie powinien mieć płacone "szodliwego") nie zna pojęcia dymisja... I w tej sytuacji można podyskutować o honorze Smudy.
|
To biznes. Umowy podpisują dorośli chłopcy. Cupiał napalił się na Smudę i niedługo później znudził nową zabawką. Być może dużo więcej obiecywał, niż dał w postaci przebudowy zespołu. Teraz zapłaci rachunek i to powinno być dla wszystkich oczywiste, bez względu na to ile Franek zarabiał.
Dlaczego właściwie Smuda miałby się podać do dymisji? Na razie jego drużyna jest w pierwszej 8 i ma realne szanse na zajęcie 3 miejsca, które jest maksimum możliwości Wisły w tym momencie. Gdyby klub zdecydował się na taki ruch po rundzie zasadniczej, byłoby to w miarę logiczne posunięcie i dobry moment, a tak, zawsze pozostaje niedosyt. Tym bardziej, że szybkie zmiany trenerów, wymuszone przez decyzję jednej lub drugiej strony, nie przyniosły oczekiwanych efektów w ostatnich latach.