dynek.pl napisał(a):

Weszło ma jakiś kompleks Kuby - powiem więcej - niszczą chłopaka. Gość od lat zostawia w kadrze najwięcej zdrowia ze wszystkich reprezentantów, w zasadzie jako jedyny godnie reprezentuje barwy swojego kraju. Szarpie, stara się ile może i widać to też w bramkach i asystach. Praktycznie nie ma gola dla naszej kadry żeby Błaszczykowski nie brał udziału w akcji... a mimo to przyjdzie takie weszło (najpoczytniejszy piłkarski portal?) i zrobi z niego biletera, albo obraźliwego burka... albo przy.ierdolą się że za dużo powtórzył 'aczkolwiek' i z gościa który jako jedyny zasługuje w tej kadrze na szacunek stał się pośmiewiskiem.
Swoją drogą nawet ten artykuł może się niewiele mijać z prawdą. Kubie na kadrze zależy jak cholera, jak już pisałem - przez lata dawał jej najwięcej, a tu nagle selekcjoner odbiera mu opaskę na rzecz gościa co wiecznie zawodzi, tylko dlatego że jest klubową gwiazdą. Ma prawo się w....ić, ale dla mnie inny trochę wydźwięk by to mogło mieć - honor i ambicja. A nie jak to weszlo przedstawia - płaczek i obrażalskie dziecko.
Ale mimo wszystko Kuba zagrał... ile? Z 60 minut po rocznej kontuzji? Selekcjoner miał pełne prawo go nie powoływać, natomiast na weszło jakiś anonim, bez podania żadnego źródła czy czegokolwiek uwiarygadniającego te doniesienia, wymyślił sobie jakąś teorię i opisał jakby to była prawda objawiona.
Mnie się wydaje że prawda leży pośrodku, z jednej strony Kuba jest wkur.iony, ale z drugiej Nawałka zwyczajnie stwierdził że na dzień dzisiejszy to on mu wiele nie da. Idę o zakład że na następne zgrupowanie (o ile zacznie grać w klubie) już pojedzie.
"(...)Był oskarżony o organizowanie w sezonie 2003/2004 wśród piłkarzy zrzutki pieniędzy, z których później opłacali sędziów pomagających Kolporterowi Koronie w awansie do II ligi. W trakcie śledztwa prowadzonego w ubiegłym roku przez wrocławską prokuraturę obaj przyznali się do winy(...)"
"(...)wciągał w handel meczami i młodych, i starych, i Polaków, i obcokrajowców, i tych, którzy na kupowanie wyników mieli, i tych, którzy nie mieli (tym przecież pożyczał).(...)"