Kurz napisał(a):

|
W sumie, gdyby zmienić nazwę klubu i nazwiska trenerów, mamy tutaj sytuację bardzo podobną do historii Smudy. Zobaczymy czy Kaziu Moskal nadaje się do wstrząśnięcia drużyną i wie, jak wycisnąć z piłkarzy ostatnie soki.
|
Tylko trochę podobną... proszę Pana....

Drużyna Smudy może i miała jakieś mecze, w których grała ładną piłkę, albo była skuteczna.
Nie miała jednak żadnego meczu, w którym taktycznie grałaby na jakimś dopuszczalnym poziomie.
Wszystko to było: kopnij, biegnij, podaj do Brożka, rób wiatr (to o Rafale).
Taktyka równie prosta jak jej pomysłodawca.
Nawet wygranych meczów nie dao się oglądać pod kątem organizacji gry i jej kultury.
Owszem, wygrane cieszyły, ale pozostawiały niepokój o przyszłość, czemu kilkakrotnie dawałem wyraz w tym okresie.
A Moskal stoi, jak dla mnie, trenersko, wyżej od Dyzmy.
Tylko, żeby miał autorytet i wsparcie zarządu.