|
W świetle wyboru Moskala:
- zwyciężyła opcja w miarę tania (zgaduję) i kibicowsko bezpieczna
- nowy trener potrzebuje silnego wsparcia zarządu i właściciela w postaci wytyczenia konkretnych celów, z którymi będą musieli zgadzać się także piłkarze, oraz zapewnienia stabilizacji finansowej tak, aby w drużynie mógł pojawić się element zdrowej rywalizacji.
Osobiście uważam Moskala za utalentowanego trenera, choć chyba na razie bez większego autorytetu u polskich piłkarzy Wisły. Dlatego potrzebne mu jest wyraźnie okazywane wsparcie, bo moim zdaniem ma pojęcie o ustawianiu drużyny, a doświadczenie ma też wystarczające.
Nie wiem, co ze sztabem szkoleniowym? Mam nadzieję, że Moskal nie będzie sam i prowadzenie drużyny będzie odbywało się na solidnych podstawach.
Z mojej strony ostrożne poparcie, Wiem jednak, że Moskal nie ma siły przebicia, która pozwoliłaby mu być w klubie równorzędnym partnerem z prezesem. Mam nadzieję, że Gaszyński traktuje Moskala poważnie.
Panie Moskal: raz, dwa, trzy... start! I powodzenia.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|