FraMat napisał(a):

|
Tylko, że Smuda niczego się nie nauczył od czasów NRD, a taki przykładowy Rumak, Kiereś, czy nie daj Boże Podoliński, jakoś logicznie ustawiają swoje drużyny i z dobrymi skutkami.
|
Czy naprawdę tak trudno zrozumieć, że w tamtych drużynach piłkarze mają tylko dobrze przeszkadzać i być wybiegani. To ich jedyny cel. W ten sposób można dojechać do miejsc, do których dojeżdżają i tylko tyle.
W Wiśle ciąży ogromna presja. Wymaga się wygrywania, widowiskowej gry i "walki o najwyższe cele". Nikogo tutaj nie zadowoli, to co daje szczęście w Bydgoszczy, Bielsku czy za miedzą. Problem polega na tym, że oczekiwania zostały jak 10 lat temu, tylko piłkarze już jakby nie ci i żadnej perspektywy na lepszych.
Naszym głównym problemem, poza tym, że mamy tylko Pawła, jest pomoc. A właściwie wszyscy poza Semirem. Nie da się rządzić i dzielić z jednym z najsłabszych defensywnych pomocników w ekstraklasie (Uryga), emerytem Dudką, o którym powiedziano już wszystko, Haitańczykami, Boguskim, Jankowskim i Gargułą. Niby tych zawodników sporo, ale właściwie żaden z nich nie miałby szansy na grę w Legii, Lechu, Śląsku, Jagielloni, Lechii... W każdym razie z Jodłowcem, Jevticiem, Stiliciem i braćmi Makami (żeby nie być za bardzo pazernym

) bilibyśmy się dzisiaj o najwyższe cele. I to przyszły kierunek zmian (kiedy będzie nas stać na takich zawodników?). Defensywny pomocnik z prawdziwego zdarzenia, środkowy pomocnik, który oferuje sporo i w defensywie i ofensywie i przynajmniej 2 prawdziwi skrzydłowi pomocnicy, którzy harują jak psy w defensywie, poza inklinacjami do gry ofensywnej.