Wyświetl pojedynczy post
ryzovsky
Junior Member
 
Od: 04.2012

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3143
Stary 08.03.2015, 20:18
Biorąc pod uwagę naszego obecnego trenera trzeba wziąć pod uwagę wiele innych czynników oprócz tych czysto piłkarskich, które niby nasz fachowiec posiada. Po pierwsze trener tak wielkiego klubu jak Wisła Kraków jest przede wszystkim twarzą i bardzo medialną postacią tego klubu, można powiedzieć, że prezes czy właściciel są codziennie w cieniu trenera, który bezpośrednio odpowiada przed mediami i to jego rozlicza się z pewnych rezultatów, wypowiedzi czy ogólnie przygotowania i decyzji podejmowanych na boisku. Zacznijmy od tego, że Smuda jest to osobą starej daty, która w szczególności nie ma predyspozycji do dobrej komunikacji z mediami, zawodnikami i kimkolwiek inny. Znany jest przede wszystkim z tego, że uważa się za alfę i omegę i nie da się mu nic ale to nic przetłumaczyć. Warto zwrócić uwagę na jego wiedzę jako przeciętnego człowieka : masa wpadek takich jak np. mecz ze "Związkiem Radzieckim" itp - przykładów można mnożyć. W każdej jednej książce wydawanych przez byłych piłkarzy wszyscy uważają Smude za dziwaka, który ma swoje skrzywienia i systemy oceniania takie jak np. poznawanie piłkarza po wchodzeniu po schodach, gnojenie niektórych zawodników czy dawanie od razu do zrozumienia, że "to jest Twój ostatni mecz, bo od nowej kolejki sprowadzamy peruwiańskiego bombardiera".

Więc dyskusje warto rozpocząć od tego, że nasz trener jest po prostu nie zbyt inteligentny i nie przystoi takiemu wielkiemu klubowi jak Biała Gwiazda. Warto spojrzeć na inne kluby takie jak Lech (Skorża), Legia (Berg) gdzie zatrudnia się ludzi, którzy trochę oleju w głowie mają i co konferencja nie są pośmiewiskiem dla całej społeczności piłkarskiej. Potrzebujemy osoby, która przede wszystkim jest inteligentna i nie będzie co mecz i co spotkanie z dziennikarzami obrażać zarówno kibiców, piłkarzy jak i całej społeczności Wisły Kraków.

Co do aspektów sportowych - Smuda nie jest żadnym wirtuozem trenerki i pokazał to już nie raz nie dwa gdzie w wielu sytuacjach nie sprostał postawionym mu wymaganiom. Jako selekcjoner był obiektem pośmiewiska ze strony prawie całej społeczności piłkarskiej w Polsce, powoływał do kadry zawodników obcego pochodzenia byle powołać kogoś kto teoretycznie da mu szansę na wyjście z grupy. Powoływanie Obraniaków, Perquisów czy innych farbowanych lisów, którzy nie wnosili nic do naszej gry, a byli faworyzowani przez naszego coacha. W efekcie po wielu miesiącach przygotowań tylko pod imprezę Euro 2012 nasza reprezentacja zaliczyła spektakularną porażkę i Smuda został wyrzucony na zbity ryj. Każdy miał dość jego głupkowatych wypowiedzi i po prostu niskiego ilorazu inteligencji. Następnie przyszła Ratyzbona i spuszczenie tego klubu z 2. Bundesligi przy następujących statystykach : 1 wygrana, 3 remisy i 8 porażek. Pokazuje to dobitnie, że Smuda może osiągać tylko i wyłącznie wyniki wtedy kiedy ma w miarę solidny zespół, bo jest po prostu słabym trenerem. Chcę tutaj nawiązać do takiego Ojrzyńskiego, który biorąc Koronę Kielce czy Podbeskidzie potrafił zrobić z tych zespołów dobre ekipy, które nie musiały bać się o spadek i grały naprawdę solidnie jak na posiadaną aktualnie kadrę. Metody szkoleniowe Smudy są archaiczne, piłkarze są zajeżdżani podczas przygotowań, część z nich jest również niemiłosiernie gnojona, a następna część jest faworyzowana (Brożek, Boguski, Stilić). Dyzmę charakteryzuje to, że ma właśnie swoich pupili i gości, których bluzga przy wszystkich, bo ma na to po prostu w danym momencie ochotę i widać to gołym okiem przy ustalaniu składu. Niezależnie od wyników grają Ci sami piłkarze, a aktualnie posiadamy na tyle rozbudowaną kadrę, że stać nas na to, żeby Brożek usiadł na jeden mecz na ławce i w ataku wyszedł inny zawodnik względem niego. Następna sprawa to wprowadzanie młodzieży do gry - u Smudy to kompletnie nie istnieje, jedynym młodym zawodnikiem który mógł liczyć na grę był Uryga. Juniorzy Białej Gwiazdy zostali Mistrzami Polski i najlepszy zawodnik z tej paczki czyli Tomek Zając dostawał po 2-3min w ciągu całego meczu. Polskie kluby z góry są skazane na sprzedaż młodych zawodników na zachód, bo z tego żyją tutaj kluby - Smuda tego nie rozumie i nigdy nie daje szans takim chłopakom przez co klub będzie coraz bardziej popadał w przepaść.

Dla mnie od początku wejście Smudy do tego zespołu było poronionym pomysłem. Nigdy nie byłem za tym, aby trenował nasz zespół i uważałem, że jeśli go weźmie to prędzej czy później prowadzić to będzie do katastrofy. Jestem przekonany, że każdy inny trener wymieniony w mojej poprzedniej liście poradziłby sobie przynajmniej podobnie co nasz coach Franciszek. Jeśli mamy zamiar wyjść z tego kryzysu musimy promować młodych i inteligentnych szkoleniowców. Nie stać nas aktualnie na trenerów z górnej półki ale musimy podjąć decyzje w którą stronę chcemy iść - czy mamy zamiar prowadzić profesjonalny klub z aspiracjami do walki o Mistrzostwo Polski czy mamy zamiar bawić się w profesjonalny klub sportowy, który co chwile zmienia zdanie. Wyjście jest jedno - zatrudnienie młodego, oddanego i głodnego sukcesów trenera, który prowadząc przez dłuższy czas Wisłę Kraków będzie miał możliwość przede wszystkim pokazania swoich umiejętności, wypromowania swojego nazwiska na dalsze lata. Nie potrzebujemy następnego odcinacza kuponów takich jak Franek Smuda tylko młodego perspektywicznego trenera. Dlatego najlepszym rozwiązaniem według mnie jest Kazimierz Moskal, który jest Wiślakiem z krwi i kości, jest młody, inteligentny i z całą pewnością będzie reprezentował Wisłę we właściwy sposób pod względem pijarowym. Jeśli chcemy by ten klub przetrwał musimy zacząć myśleć logicznie i perspektywicznie. W innym wypadku pozostaniemy w tym miejscu w którym stoimy teraz przez długie długie lata.
Odpowiedz cytując