Wyświetl pojedynczy post
Smuga
Senior Member
 
 
Od: 07.2013
Skąd: Nowhere

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#31097
Stary 07.03.2015, 18:42
emj10 napisał(a):
Z tego co pamiętam odkąd pojawiłeś się w tamtym roku znienacka w politycznym to byłeś dobrze poinformowany, więc w aparatczykach też powinieneś się całkiem nieźle odnajdywać.
Widzę Sołtysie, że, jednak słabo mnie rozpracowałeś jak na swoje ponadprzeciętne zdolności. Ale po kolei.
Na jakiej podstawie twierdzisz, że powinienem się „całkiem nieźle odnajdywać w aparatczykach”? Ani ja takich zdolności nie mam, bo jestem zwykłym szarym człowieczkiem ani mi, to nigdy do głowy nie przyszło. A wracając do moich rzekomych powiązań z centralą na Nowogrodzkiej, to są one tak duże, że na ponad 130 posłów zasiadających w klubie PiS nie znam osobiście ani jednego. W Komitecie Politycznym też mnie zupełnie nie kojarzą. Jedyny bardziej znany polityk (chociaż nie wiem, czy wypada go jeszcze tak nazywać), którego miałem okazję poznać, to prof. Szeremietiew. Znam go jeszcze z czasów AWS-u i ministrowania w rządzie Buzka. Ostatni raz rozmawialiśmy wieki temu, a temat naszej dyskusji nawet nie dotyczył bieżącej polityki tylko Bumaru i sytuacji w polskim przemyśle zbrojeniowym. Na szczeblu lokalnym znam jednego z samorządowych baronów SLD, ale to bardziej powiązania rodzinne (jest moim dalekim krewnym) o tym decydują niżeli te polityczne. Miałem też styczność z kilkoma byłymi OKP-owcami i ROP-owcami, którzy kupę lat pozostają poza głównym nurtem polityki. No i mam kilku znajomych sprzed lat porozsiewanych obecnie po różnych kanapach politycznych. Jako, że blisko mi do kręgów przykościelnych, to nieraz od znajomych księży dowiaduję się ciekawych rzeczy, które się w samorządach dzieją. W polskich diecezjach poczta pantoflowa działa naprawdę sprawnie i wiele ciekawych spraw, o których w telewizji nie mówią można wyłapać. I na tym te moje „znajomości” się kończą.

Z tym pojawieniem się znienacka w wątku politycznym drogi Sołtysie pojechałeś po bandzie. Nie był, to ani okres przedwyborczy (dla przypomnienia sierpień A.D. 2013) ani nie był, to pierwszy i jedyny wątek, w którym można znaleźć moje posty. To tak gwoli ścisłości. Aha i tak in spe, to forum jest jedynym na jakim moja skromna osoba się wypowiada. Wiśle kibicuje znacznie dłużej niż trwa moje zainteresowanie taką dziedziną życia jaką jest polityka.

Wracając do aparatczyków, to nikt poza yorkusiem (prymitywnym agitatorem, który wkleja na iluś tam forach te same treści) nie przychodzi mi do głowy. Za, to przypomina mi się użytkownik, który niejednokrotnie chwalił się swoją znajomością z wicepremierem Piechocińskim (jego zdaniem jeden z najuczciwszych polityków w naszym kraju ), wspominał coś o libacjach alkoholowych z Wiplerem i spotkaniu bliższego stopnia z ekscentrycznym Januszem Korwinem-Mikke. No i na deser znienawidzony Sasin, którego ja w życiu na oczy nie widziałem. Nawet na widowni w programie Lisa bywał za dawnych dobrych czasów. Co ja tam szara myszka znaczę przy takim obieżyświacie. Także Sołtysie jak na niedoszłego samorządowca z Wołomina, to naprawdę słaby z Ciebie szpieg. Miałem nadzieję, że jak na człowieka o takich talentach politycznych i sam Bóg wie jakich jeszcze stać Cię, jednak na coś lepszego niż taki mały prztyczek w mój nos. No, ale biorąc pod uwagę, to, co mówił tow. Miller „nie ważne jak mężczyzna zaczyna, ważne jak kończy” może jeszcze nie jest za późno i ta błyskotliwa kariera polityczna odżyje po tym jak koledzy spod sztandaru z zieloną koniczynką zauważą te mozolne wysiłki podejmowane od lat na tym forum. Pozdrawiam.
Ostatnio edytowane przez Smuga : 07.03.2015 o godz. 22:00.
http://www.wislakrakow.com/forum/signaturepics/sigpic239871_1.gif
W moim sercu jedna wiara, jeden klub, jedno bicie, Wisła Kraków ponad życie!!!