Gwiaździsty napisał(a):

.........
Z tą monarchią w Polsce to bym uważał, bo od pewnego czasu mieliśmy królów elekcyjnych czyli wybieralnych tak jak dzisiaj prezydenta, z klasyczną monarchią nie miało to za wiele wspólnego. I bardziej chyba przy elekcyjnych bylismy mocarstwem niz przy takim np. rozbiciu dzielnicowym gdy synkowie króla rządzili się na swoim torciku Polski.
|
Na ile się orientuje

to wpływy obcych mocarstw mające na celu podporządkowanie a później zlikwidowanie królestwa polskiego zaczęły się od wprowadzenia elekcji i przekupywania szlachty która specjalnie się przed tym nie wzbraniała. Monarchiści mogą sobie tylko w nocy marzyć o powtórce. Analogią dla nich powinno być wprowadzenie w Polsce rządów prezydenckich - co jest jedyną metodą ukrócenia partyjniactwa w kraju. Rządy partyjne (premier/kanclerz) możliwe są tylko w społeczeństwach tzw.ułożonych o wysokiej kulturze demokracji. Kraje słowiańskie do nich się nie zaliczają, podobnie jak kraje wieloetniczne. System który funkcjonuje w Wlk.Brytani czy NIemczech nie będzie funkcjonował w Rosji,USA,Ukrainie , jak widać premierostwo słabo funkcjonuje we Włoszech,Polsce. Na przykładzie Węgier widać co potrzeba żeby w tym systemie wprowadzić RZECZYWISTE reformy- a i tak nie ukruciło to liczby np.urzędników,komisji,podkomisji,finansowania partyjnego etc.