|
Tak dla przypomnienia, ostatnie mistrzostwo Polski zdobył Smuda w 1999 roku z Wisłą. Potem miał okazję nie raz, nie dwa to poprawić, bo pracował z topowymi polskimi klubami i mu się nie udało. Wszędzie skandaliczne wymaganie mieli i kupowali mu jakąś taniochę za parę złotych. Nawet jakiegoś dziwnego Murzyna z rezerw Espanyolu mu sprowadzili, który był podobno do niczego i gdyby nie Kasperczak, to skończyłby gdzieś w Mazurze Karczew. Nawet nie chcę myśleć, gdzie skończyłby Kuba Błaszczykowski, gdyby akurat trafił na naturszczyka.
|