|
Markowy, po pierwsze, wtedy miał naprawdę wąski skład - a nawet pierwsza jedenastka nie gwarantowała wygranej na boisku z Lechem - co by się działo, tego nie wiemy, bo to takie gdybanie. Co do dalszej części - SF. Co do bycia finalistą, to chyba już od tego sezonu nie wchodzi do pucharów, tylko 4 drużyna z ligi. Ja raczej się dziwię, że nasi nie potrafią do siebie prosto po ziemi podać. I pytanie brzmi: czy piłkarze są technicznym drewnem (po części tak - patrz Boguski z drugiej strony Ci sami ludzie jesienią potrafili a dzisiaj nie potrafią...) czy Franio znów zmaścił przygotowania. Coś musiało zostać spieprzone, skoro gramy taką kichę. Choć i tak widać postęp, gdybyśmy mieli normalnego napastnika, to być może parę punktów udałoby się uratować.
29 MAJA 2012 - MECZ UNIA - WISŁA - WBIJAĆ!!!
|