Wyświetl pojedynczy post
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#31045
Stary 04.03.2015, 14:15
palikot napisał(a):Wyświetl post
No widzisz, nawet w komunistycznuch Chinach ludzie mają więcej wolności gdzie prawa wyborczego nie ma, niż w demokratycznej Polsce, gdzie prawa wyborcze są. To chyba oznacza, że to nie jest kabaret a dobry argument, który sam nieświadomie mi podsunąłeś
Król rządzi również w Lichtensteinie i tam ma władzę absolutną - nie widzę z tego powodu protestów tylko olbrzymi przepych, który dziwnie jest skorelowany praktycznie z brakiem podatków
A demokracja daje możliwość zmiany rządów na kogo? Jaką mamy dzisiaj alternatywę? Chadeckio-socjalno-państwowego PIS na liberalno-socjalną PO. Cóż to za wybór?
Chiny to dałem jako powód, ze rozwijają się w kosmicznym tempie bez udziału cesarza . Lichtenstein to raczej przykład mało przekonywujący. Niewielki kraik wcisnięty między Szwajcarię i Austrię z ludnością wielkości jednego dużego osiedla w Krakowie, będący rajem podatkowym a więc praktycznie pralnią brudnych pieniędzy stąd ten brak podatków. I ustrój nie ma tutaj nic do rzeczy. Odwiedziłem kiedys to banksterowskie państwo, podobnie jak Luxemburg, a nawet strzeliłem sobie fotkę przed średniowiecznym zamkiem ich monarchy. Tam gdzie przelewa się tylko gotówkę i robi lewe interesy via banki tam zazwyczaj jest dobrobyt. Nie widziałem jeszcze biednych bankierów, i tak jest na całym świecie w rajach podatkowych.
Wracajac do monarchii, przeciez w większości normalnych krajów ma tylko znaczenie dekoracyjne, dla turystów.

Cytat:
Ja nie wiem czy monarchia, to byłaby dobre rozwiązanie. Piszę tylko, że póki w Polsce panowała monarchia, Polska była mocarstwem europejskim. Natomiast gdy wprowadzono demokrację to kraj popadł w ruinę, szlachtę przekupywała obca agentura, szlachta zdradziła, Targowica, rozebrano nas, potem dzięki temu gnębiono przez 2 stulecia a dziś gnębi nas kolejny okupant czyli III Rzeczypospolita.
Z tą monarchią w Polsce to bym uważał, bo od pewnego czasu mieliśmy królów elekcyjnych czyli wybieralnych tak jak dzisiaj prezydenta, z klasyczną monarchią nie miało to za wiele wspólnego. I bardziej chyba przy elekcyjnych bylismy mocarstwem niz przy takim np. rozbiciu dzielnicowym gdy synkowie króla rządzili się na swoim torciku Polski.
Powód: dopisek
Ostatnio edytowane przez Gwiaździsty : 04.03.2015 o godz. 14:25.