Wyświetl pojedynczy post
wyar
Senior Member
 
 
Od: 02.2006
Skąd: aktualnie ?

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#31028
Stary 03.03.2015, 21:59
palikot napisał(a):Wyświetl post
Jak się nie znają na ekonomii to tak. Ja Jeszcze muszę wyrosnąć z nauk Adama Smitha, Miltona Friedmana Hayka i innych... Sadowskiego też muszę przestać słuchać a zacząć Rostowskiego lub Szczurka i najlepiej nie otwierać książek do zarządzania bankowości ekonomii makro ekonomii itp. Wtedy to prosta droga do wyrośnięcia z "Korwina"

Pomyśl o swoich dzieciach naprawdę.
Palikot ma racje - problem tylko w tym,ze ludzie w Polsce zyja w zupelnie innym kregu kulturowym,niz tzw. anglojezyczny. Nie maja wiec specjalnego dostepu ani do dyskursu publicznego,jaki odbywa sie np. w Stanach,ani do wiekszej ilosci tamtejszego dorobku naukowego czy nie maja pojecia,jak silny jest tam etos kapitalizmu. Dodatkowo zniszczeni przez upadek panstwa w ostatnich kilkuset latach, a takze przez lata poddani indoktrynacji komunistycznej wierza,ze nie istnieje zaden inny system,niz mutacje tego,co ich otacza.
Przypomnijmy sobie takze,po co Bismarck stworzyl podwaliny tzw. welfare state - panstwa dobrobytu a wlasciwie opiekunczego.Poczatkowo,paradoksalnie,bylo to przeciez narzedzie wymierzone w...komunistow,ale rowniez majace zapobiec emigracji ludzi do Ameryki. Ludzi,ktorzy w Ameryce mieli takze,jak to Framat ujal,gorsze warunki brzegowe. A jednak z panstwa dobrobytu uciekali do panstwa wolnosci. instynktownie zapewne zrozumieli,ze tam,gdzie moga miec cos na wlasnosc (a to zawsze ograniczaja panstwa dobrobytu - wolnosc i wlasnosc),i byc prawdziwie wolnymi - tam system zapewni im przynajmniej mozliwosc przejscia ze stanu biedy wyzej. Jak wysoko ? To w duzej mierze (ale nie w 100%) zalezalo od nich samych.
W panstwie opiekunczym niewiele zalezy od nas samych,karani jestesmy z reguly za ciezka prace,innowacyjnosc,przedsiebiorczosc,itd.,itp. W takim panstwie natomiast ZAWSZE znajduja sie jacys ONI,ktorzy lepiej od nas wiedza,co zrobic z nasza gotowka,naszym wolnym czasem,naszymi dziecmi,naszymi pragnieniami itd.,itp. Oni zawsze wszystko wyrownaja,az sie boje myslec,co bedzie,jak wyrownaja nam penisy. Bo banany juz prostowali. Czym wiec rozni sie Kaczynski czy Tusk od zgraji biurokratow w Brukseli ? Jedynie stosunkiem do Kosciola.
Ale zaraz,skoro wszedzie Kosciol umiera,to po kiego te wartosci popierac ? Skoro nigdzie takie utopie jak Korwin glosi,nie sa mozliwe do wprowadzenia,to po co utrzymywac Kosciol,ktory w tej Europie dobrobytu zwyczajnie umiera ?
Zabawne w Polsce jest to,ze najbardziej oportunistyczny system popierany jest przez spora rzesze tych,ktorzy "chca zmian". Ludzie wiec w Polsce chca jak najszybciej zmienic rzeczywistosc tak,by wszystko zostao po staremu.
You'll never know...