emj10 napisał(a):

Osobiście nie znam do końca kulisów tego podziału, ale dochodziły głosy, że to nie był wyłącznie konflikt interesów Korwina, który stracił panowanie nad partią.
Epilog do tego podziału był na początku lutego kiedy miał miejsce deadline odnośnie wyboru przez terenowych członków tego czy idą z Korwinem, czy zostają w KNP. W znanych mi okręgach stosunkiem mniej więcej 70 do 30 większość poszła jednak za Korwinem. Co jednak śmieszne po kilku dniach zamieszania podjęto po cichu sojusz i osoby od Korwina zbierają podpisy dla Wilka i vice versa. Zdarzają się nawet przypadki, że oprócz Korwina i Wilka zbierają też podpisy na Deskę i Kukiza.
Taki raport z legend zasłyszanych z terenu
|
Sprawa jest jasna - na dzien dzisiejszy nie ma innej opcji dla ludzi,ktorzy chca wolnosciowego panstwa,niz isc za Korwinem. Nikt inny nie ma takiej sily przebicia (jak pisalem,mnie marzylby sie Gwiazdowski raczej,niz Korwin harcownik ). Mozemy psioczyc na te czy inna obyczajowa wypowiedz JKM-a,ale srodowisko wolnosciowcow na razie nie ma innego lidera. I nie jest to wypowiedz a la Wipler - takie sa fakty. W swiadomosci wyborcy istnieja tylko goscie wykreowani przez lata w mediach - a Jarus czy Donek (lub Bronek,do wyboru) to katastrofa dla Polski. A ja kiedys,na starosc,chcialbym wrocic do wolnej Polski. Takie mam marzenie,nawet,jesli musialbym ja dzielic z Gwiazdzistym (przezyje jakos,dom buduje na odludziu,to na pewno go tam nie bedzie)