Hipotez można tworzyć i tworzyć. Ja na przykład myślę, że sam Putin albo osoby z jego otoczenia mogli to zlecić by potem zwalić na "prowokację" obcych służb i np jeszcze bardziej zjednać sobie Rosjan
Tego się nie dowiemy nigdy.
Smuga napisał(a):

I ma rację mówiąc, że PISowcy bardziej nienawidzą Rosji niż kochają Polskę. Widać to po tutejszych wpisach. Przyznanie coś obiektywnie na rzecz Rosji od razu określane jest jako prorosyjskość. Z wami jest jak z żydami, którzy bardziej nienawidzą Wisły niż kochają ten swój zaściankowy klub z siedzibą w baraku 6 przy ul kałuży
Nie to, że ja Kaczyńskiemu odbieram jakieś dobre intencje na rzecz Polski. Może chłopina ma dobre, ale kompletnie nie nadaje się na czoło państwa właśnie przez te jego emocjonalne kierowanie się w decyzjach politycznych mimo, że cechy przywódcy on ma! Gdyby nie to i gdyby nie ten jego socjalny program wszędzie powtarzany to byłby to dobry przywódca. Niestety polityka jego i śp. prezydenta to było nieszczęście tylko w inną stronę niż nieszczęście które dzisiaj nam sprawiają miłościwie nam panujący. Dzisiaj jest szczególny czas kiedy nam potrzeba kogoś kto myśli racjonalnie i stara się widzieć świat oczami innych. W polityce nie ma przyjaciół, sympatii antypatii są tylko interesy. Nie ma więc miejsca na kochanie się ze Stanami Niemcami i UE i nienawidzenie się z Rosją. Trzeba najpierw zdefiniować swój interes narodowy żeby jak to mówi S. Michalkiewicz stać się państwem poważnym nie wchodzącym ciągle komuś w dupe, czy to Niemcom, czy Amerykanom a niestety PIS i PO taką politykę robią. Nie można jak to mówi z kolei Korwin ciągle "świętować" klęsk narodowych, bo nam się taka mentalność robi uciemiężnionych. My jesteśmy wielkim dumnym narodem, który ma tyle sukcesów, żeby je świętować a klęski się upamiętnia.
ps. akurat Korwin wolałby koalicję z Pisem, bo bardziej ceni sobie Kaczyńskiego, wiele razy mówił że to dobry przywódca na ciężkie czasy
kerim - dywagacje mają to do siebie, że nie mają żadnego znaczenia, bo nie mamy szans, żeby dowiedzieć się jaka jest prawda. W tych chodzi o to, żeby nie dać się po prostu zrobić w balona, bo każdy chce swoją "wersje" wszczepić w świadomość ludzi by realizować swoje interesy a naiwność ludzi do tego wykorzystać. Z tym Niemcowem mogą być różne historie. NIe mamy pojęcia która jest prawdzwa
EDIT: Ale ja mam w dupie reżim w Rosji. Nie ma sensu o tym gadać wcale. Ja chce mieć silny kraj tutaj (militarnie i ekonomicznie), żebym nie musiał tam spoglądać co trochu na wschód i denerwować się, jak jakaś Anodina śmieje nam się w twarz na konferencji i pokazuje jakie to polaczki są słabe...