|
Franciszek jest trenem przewidywalnie złym.
Wiadomo, jesienią zagramy kilka dobrych meczów, wiosną kicha. Trafi się raz na rok, dwa razy mecz genialny. Może wygramy z Legią, może z Cracovią i tyle.
Franciszek nie gwarantuje wyniku sportowego.
Franciszek nie gwarantuje wprowadzania i lansowania młodych zawodników, których moglibyśmy sprzedać dalej.
Franciszek nie gwarantuje stałego wzrostu poziomu drużyny czy poszczególnych zawodników a wręcz przeciwnie. Każdy widział jak grali zawodnicy którzy do nas przychodzili i co się z nimi działo po pierwszym okresie przygotowawczym.
Franciszek nie gwarantuje zapełnienia trybun, a wręcz przeciwnie.
Nie gwarantuje niczego co dawałoby nadzieje na wyjście z kryzysu finansowego.
To ja się pytam, po co nam jeść tę droga żabę. Każdy inny trener gwarantuje nam to samo za pół ceny.
Tak się zastanawiam, czy on ma rzeczywiście nie do ruszenia kontrakt tej swojej emeryckiej synekurki i plecy u bossa, czy tylko sprytnie tworzy takie złudzenie.
|