|
Pomijając terminologię kibicowską każdy chyba zdaje sobie sprawę, iż frekwencja nie jest "nabijana" przez osoby aktywnie uczestniczące w meczu, tylko pozostałe. Ci z kolei nie są wcale ani wielkimi fanami Wisły, ani nawet sympatykami futbolu a po prostu idą tam gdzie będzie taniej/lepiej/ciekawiej. Niestety na dzień dzisiejszy Wisła niczym takich osób nie jest w stanie skłonić do przyjścia na mecz, nie mówiąc już o kupnie karnetu. Karty kibica to tylko jedna kropla w morzu potrzeb jeśli chodzi o zmiany. Niestety na większość z nich potrzeba pieniędzy a jak u nas z nimi jest - wiadomo.
|