|
Mam podobne odczucia co do Smudy - czekamy aż przerżnie z Legią i Cracovią, czy warto byłoby go wy*ebać już teraz? On wiosną tamtego roku co prawda 2 pierwsze mecze wygrał (Piast i Cracovia), ale potem było 7 meczów, w których zdobył 2 punkty. Na dziś mamy 3 mecze i 1 punkt z zespołami z dolnej połówki tabeli (Pogoń powiedzmy że na granicy dolnej i górnej połówki). Jesienią w takim czteromeczu (Lechia, Pogoń, Bełchatów, Zawisza) - było 12 punktów, teraz na razie: jeden.
Z Jovicia i Barrientosa mogą być ludzie.
Pojęcie, którego wy nie znacie. Dzisiaj wrogu, wczoraj bracie.
|