kucharz_77 napisał(a):

''Ale najważniejsze. WCIAŻ NIE MAMY NAPASTNIKA.''
Napastników to my mamy aż 4: Brożek, Jankowski, Stępiński i jeszcze Boguski. Po dwie pary jeden wysunięty a drugi podwieszony. Zależy w jakiej konfiguracji: Boguski i Brożek; Boguski i Stępiński; Jankowski i Brożek; Jankowski i Stępiński. Tylko nasz treneiro robi z trzech napastników na siłę pomocników, co o ile Boguski jako tako to już Jankowski i Stępiński się się tam nie nadają...
|
No tak idąc takim tokiem rozumowania to napastnikiem był nawet Beto i Christow...
Jedynym prawdziwym napastnikiem jest Brożek i nie zmieni tego jakiekolwiek ustawienie. Wystarczy spojrzeć na statystyki:
Brożek od kiedy zaczął grać regularnie w Wiśle (mówię tylko o grze w Polsce), miał tylko JEDEN sezon, w którym nie zdobył co najmniej 10 bramek w lidze. Tymczasem wszyscy wymienieni przez Ciebie "zawodnicy" nigdy nawet nie przekroczyli tej magicznej bariery w tak gównianej lidze zwanej ekstraklasą...
Tak więc mówienie o naszych "asach" jako o napastnikach to po prostu robienie sobie jaj.
A słysząc definicje "podwieszony napastnik" zawsze przychodzą mi do głowy opinię o gościu, który zwał się Mariusz Ujek (za czasów "świetności" Bełchatowa"): świetny napastnik, potrafił odegrać piłkę, zawalczyć o nią, przyjąć ją plecami do bramki, zgrać ją głową ale miał jedną wadę: bramek nie strzelał...