TSWojtas napisał(a):

Tylko jest jeden duży problem. My już graniczymy z Rosją ! Nie wiem czy słyszałeś że podstawowym celem Naszych F16 w razie wybuchu wojny jest jak najszybsze wystartowanie i ucieczka do bazy w Niemczech , ponieważ rosyjskie rakiety w minutę dolecą i zniszczą lotniska Ukraina odkąd uważa się za Państwo nie była , nie jest i nigdy nie będzie przychylna Polsce - tak jak Rosja. To oczywista oczywistość.
|
Naprawdę dziwę się że muszę tłumaczyć takie oczywiste oczywistości ale jeśli nalegasz:
1. Spróbuj przeprowadzić z enklawy królewieckiej atak na Polskę inny niż taktyczny. Zanim zbierzesz tam odpowiednią ilość wojska to wszyscy w około będą wiedzieli że szykuję się atak. Spróbuj zaatakować na tak wąskim froncie, w sposób który nie gwarantował by totalnej masakry w kontrataku. Zapewnij zaopatrzenie dla wojsk tam stacjonujących, przy totalnej dominacji przeciwnika (wyjaśniam: NATO) na morzu. Podsumowując: atak z Królewca ma sens tylko i wyłącznie jako część większego planu. Sam w sobie Królewiec jest dla Rosjan tym czym Westerplatte było dla II RP. Tyle w temacie "sąsiedztwa z Rosją".
2. Jeśli chodzi o plany strategiczne lotnictwa na wypadek wojny z Rosją: jaki błąd strategiczny widzisz w tym że w wypadku konfliktu z Rosją nasze lotnictwo ma uciec poza zasięg rosyjskich rakiet krótkiego i średniego zasięgu? Jeśli masz wątpliwości to sprawdź sobie proszę co to był "Pekin" i jaką decyzję odnośnie naszych sił morskich, podjęły w chwili rozpoczęcia DWŚ władze II RP? Jeśli Twoje wątpliwości nie zostały jeszcze rozwiane to sprawdź w jaki sposób zareagowali Rosjanie nie informację o tym że USA sprzedają Polsce rakiety średniego zasięgu. Dla ułatwienia hasło: Baranowicze. Podsumowując: nie ma nic bulwersującego w przytoczonym przez Ciebie przykładzie (jeśli plany strategiczne rzeczywiście zakładają taki wariant). Wręcz przeciwnie: wskazuje to na "głębie operacyjną" której tak bardzo zabrakło II RP w wojnie 1939 roku. I w sposób bezpośredni wskazuje jak bardzo różni się sytuacja geopolityczna Polski międzywojennej i współczesnej, tym bardziej wystawiając na pogardę opinię tchórzy który proponują wypięcie pośladów przed Putinem, nie chcąc nawet podjąć próby walki.
3. "Przychylność" Ukrainy. Bez wdawania się w zbędne dywagacje: uważasz że lepszym wariantem dla Polski jest "nieprzychylna" nam Ukraina będąca w śmiertelnym konflikcie z Rosją czy "przychylna" Polsce Ukraina będąca wasalem Putina?