WislaFan123 napisał(a):

|
Kluczem, żeby sie cos ruszylo to.. marketing...
|
Nie uwazam ze marketingiem mozna wszystko naprawic ale ostatnio jak przespalem pierwszy termin na zakup karnetu na "swoje" miejsce dostalem z Wisly pierwsze w zyciu maila ze moja rezerwacja zostala anulowana.
Uderzylo mnie wtedy ze to pierwszy mail jaki w zyciu dostalem od Wisly - a maja moj adres mailowy juz od laaaat. A Wisla zamiast nagbywac mnie tysiacem maili, czemu jeszcze nie kupilem karnetu, spiesz sie bo porzepadnie Ci rezerwacja itd itp potrafia tylko wyslac maila ze anulowali mi rezerwacje. To juz nie jest kwestia pieniedzy tylko checi.
Duzo do zrobienia. Ale oczywista oczywistoscia jest ze frekwencja w duzej czesci jest uzalezniona od tego co dzieje sie na boisku. Trzeba tez pamietac ze bojkot nie pomogl i nie ma tez co zwalac na kibicow sukcesu. Powiedziec ze C jest co mecz nabite do ostatniego miejsca bylo by sporym naduzyciem.