Krav napisał(a):

w sumie kupując bilety zamiast karnetu dokładasz się do klubowej kasy bardziej, więc jak kto woli. Najważniejsze to żeby w ogóle kupować.
A przy podejściu - wolę kupić bilety i dołożyć się do klubowej kasy więcej, lepsze jest podejście - kupie karnet + jakiś sklepowy gadżet. Wilk syty i owca cała.
|
Nie do końca - Wisła ma takie długi, że co chwile są doliczane nie małe odsetki, więc jak szybciej z karnetów wpadnie kasa, to myślę ze jednak w najgorszym wypadku wychodzi to na zero, ale dluznicy sa bardziej zadowoleni...
Kluczem, żeby sie cos ruszylo to.. marketing...
Kto mial wiedziec na miescie ze runda sie zaczela? kilka plakatow i..? Zadnego filmiku promocyjnego, w radiu zero informacji (czyzby koniec umowy z Eską? dziwne..)