palikot napisał(a):

|
pytanie czy frekwencja w meczu z Legią(wiadomo jaka) po takim meczu jak w Gdańsku była by zaskoczeniem? No chyba nie bardzo. Po prostu "kibicom" się wartości pochrzaniły bo nie dbamy o nie zbytnio ostatnio i to jest problem. Borrussia też gra pyte w tym sezonie nawet była przez chwilę czerwoną latarnią ale kibiców ma, dla nich Borrussia jest ważniejsza niż chwilowa czy sezonowa koniunktura, najemnicy itp. więc fajnie by było gdyby u nas też zaczęło się kultywować chodzenie na WISŁĘ a nie na Smudę, Stilica, dobrą grę czy na Legię/Derby...
|
Ale nie porównujmy się do Borussi, która i w tak wysokofrekwencyjnych Niemczech jest ewenementem. Po za tym Niemcom z miesięcznej pensji zostają na rozrywki takie duze pieniadze, że nie ma sensu tego porównywać. W biednej Polsce kibice przyjda tylko na tzw. wielkei wydarzenia czyli wspomniane mecze z Legią, w mniejszej ilości na derby czy spotkania na szczycie, które o czymś decydują i koniec.
No i jeszcze różnica w jakosci gry między ekstraklapą i bundesligą jest znacząca. Ja mecz z Pogonią ogladałem tylko z obowiązku a nie z przyjemności. Zresztą ogladany wyzej link Teoria chaosu z tego meczu mówi chyba wszystko. Zapłacenie za to 30 - 60 zł w stosunku do zarobku przeciętnego kibica jest sporym wydatkiem.