TS&ZKS napisał(a):

|
Gdyby nie karny to byłaby bramka z gry, a to jeden ... Do Urygi akurat nie miałbym zastrzezen.
|
Jakby tam był Głowacki, albo ktokolwiek wiedzący jak się ustawiać to skończyłoby się na tym, że napastnik drużyny przeciwnej wyjechałby z piłką na aut bramkowy. Przecież ten chłop był tak rozpędzony, że wystarczyło zastawić przestrzeń między bramką a piłką w jakimś stopniu zamiast wchodzić bezpośrednio wślizgiem i facet albo by strzelał w nogi przeciwnika albo wyjeżdżał na aut, bo wątpię że miałby na tyle techniki, żeby tą piłkę na takim pełnym gazie opanować. Zła decyzja, ale takie się zdarzają, szczególnie mlodym piłkarzom. Kwestia ogrania. Cała sytuacja to jednak wina Sadloka. Ale przyznam też, że Uryga mnie od początku nie przekonuje, bo to jest gość którego nie ma na boisku. Niby coś tam walczy, wraca się, zostawia serce, ale jakieś olbrzymiej ilości przechwytów nie notuje, a gra z piłką przy nodze to jednak trochę nie ten poziom. Ma u mnie i innych kibiców pewien kredyt zaufania za bycie Wiślakiem, ale daleko mu choćby do poziomu Chrapka, nie wspominając o Sobolu z lepszych czasów. Ba, nawet teraz Sobol będący cieniem samego siebie nakrywa go czapką. Czekam na Ostoję, który jakimś super piłkarzem nie jest, ale jednak w porównaniu z Alanem to różnica conajmniej 1 jak nie dwóch klas rozgrywkowych.
A co do reszty, to akurat znana opinia, że mamy samych słabych piłkarzy, ciekaw jestem tylko czemu nie jesteśmy w strefie spadkowej

Jakiś dziwny przypadek.
Odnośnie samego meczu to bez fajerwerków, raczej słabo. Pozytywów na siłę nie będę szukał, generalnie nie podobała mi się nasza gra.
Chociaż patrząc obiektywnie to od Pogoni byliśmy trochę lepsi, a ten wynik załatwił nam Sadlok. Gdyby nie to to byłoby pewnie 1:0 i do zapomnienia. Albo nawet okazalsze zwycięstwo, gdyby Pogoń się musiała otworzyć. A tak to dobrze, że przy tym chaosie nam Pogoń nie wcisnęła na 2:1 na sam koniec, bo okazję miała. Wtedy dopiero byłby lament.
PS: z tego filmiku (
https://www.youtube.com/watch?v=9Z8uO8OzTJg#t=266) to przy akcji z 4 minuty (4:00) to na żywo się popłakałem ze śmiechu co się tam podziało i to z obydwóch stron, tyle baboli w jednej akcji szok


