|
Czytam o "wiosennym Smudzie", "wyrzuceniu połowy składu" i "oraniu i zaczynaniu od IV ligi" i zastanawiam się, czy ktokolwiek pamięta pierwsze dwa mecze rundy jesiennej? Gra na piach, tylko wyniki lepsze.
Nie graliśmy super, ale w stosunku doi Lechii to jest spory progres. Nie wiem czy oczekiwaliście rozklepania Pogoni na? Jakiegoś 5:0? Piłki chodzącej jak po sznurku? Po takiej chale z zeszłego tygodnia?
Wszyscy wiemy, jak Franz przygotowuje zespół i że KAŻDA runda z początku to mordęga. Stawiam, że za jakieś 3-4 tygodnie złapiemy optymalną formę, pokosimy przez parę kolejek, a końcówka sezonu będzie przypominała koniec jesieni.
Z Bełchatowem powinno już być solidnie.
|