gypsy napisał(a):

|
Nie chodzi o to, że teraz gramy poniżej możliwości, to jesienią robiliśmy wynik ponad stan.
|
Dobre, dobre. Rok dopiero się zaczął, a plebiscyt na żartownisia forum jest już zamknięty.
Wynikiem ponad stan byłoby dziś zwycięstwo z Pogonią i remis z Lechią?
Zamiast powtarzać slogany, wskaż mi proszę drużyny, które wyprzedziliśmy w rundzie jesiennej, a które "powinny" być wyżej od nas. No i przede wszystkim - napisz dlaczego tak uważasz.
Bawią mnie ludzie, którzy beznadziejnej postawy Wisły upatrują np. w słabej kadrze. Przecież wczoraj mieliśmy na boisku naprawdę dobrych piłkarzy i na ławce sytuacja też była bardzo dobra - 4 ogranych zawodników i 3 młodych. Czego jeszcze trzeba? Gramy 1 mecz na tydzień na litość boską, mamy mieć 30 piłkarzy w kadrze, bo nawet na początku rundy tych 18- 20, których mamy to za mało?!
Problemem Wisły jest trener. Facet bez umiejętności zmotywowania piłkarzy lub/ i wstrząśnięcia nimi, niepotrafiący wypracować ŻADNEGO schematu albo zagrania, które byłoby zaskoczeniem. Facet, którego taktyka polega na tym, żeby grać na Stilica i modlić się, żeby mu się chciało. A jak mu się nie chce, albo jest dobrze kryty, to jest po meczu. Facet, który mając dwóch szybkich skrzydłowych w kadrze woli na nich najeżdżać w mediach niż sprawić, żeby wzięli się do roboty. A w ich miejsce wystawia gościa, którego głównym atutem jest gra głową (Jankowski), albo młodego napastnika. Czasem też grał tam Boguś (jego pracowitość to za mało w ataku!), albo Garguła. My nawet rożnych bić nie potrafimy! Czyja to jest wina? Zbyt wąskiej kadry? Za słabej?