|
Jak Legii delikatnie mówiąc nie lubię, tak sam przyznałem już kilka razy w rozmowach ze znajomymi, że zasłużyli co najmniej na ten remis. Ajax w drugiej połowie grał momentami nawet słabiej niż Legia w pierwszej, zwycięstwo zawdzięczają bramkarzowi i oczywiście drewnianemu supertalentowi o nazwisku Żyro. Warszawiacy mogą żałować, że żaden frajer swego czasu nie dał za niego dobrej kasy, bo teraz co najwyżej w silnej lidze to on pogra w Football Managerze.
|