|
Zagrożenie w II połowie robił Brożek, który nie tylko grał w ataku ale i parę razy ładnie rozegrał piłkę... Czarni grali dramat, Sarki zaliczył może jedno udane zagranie przez cały mecz, a jak wrzucał to albo w trybuny, albo w bramkarza. Najgroźniejsze akcje w tej połowie poszły jego stroną, ale po wrzutkach Burligi (tak też padła bramka), więc na skrzydle mógłby grać każdy bo i tak gorzej by nie zagrał.
@d - to akurat już raz widzieliśmy - bolało.
Ostatnio edytowane przez PiVoSH92 : 21.02.2015 o godz. 10:09.
|