wściekłe pięści węża napisał(a):

Ale, Panowie, czego chcecie dowieść? Że każdy poza Głową i może jeszcze jednym bądź dwoma zawodnikami, to leń? Przecież każdy wie, że tak jest i taka po części jest specyfika polskiego piłkarza, który myśli, że jak strzeli gola w eklasie, to jest królem piłki nożnej i już osiągnął wszystko. W każdym razie, zadaniem trenera w takich przypadkach jest albo zmotywować gości do większego wysiłku i podnieść ich jakość jako piłkarzy (lepsza kondycja), albo korzystając z przyrządów, do których ma dostęp, tak dobierać im obciążenia, żeby ich leniwe dupska nie snuły się zmęczone po boisku na pierwszym meczu. A Frankowi, jak widać kolejny raz nie wychodzi ani jedno ani drugie.
Dlatego jak słusznie zauważył ktoś wyżej - trzeba sprowadzać Frankowi piłkarzy po okresie przygotowań, żeby nie zdążył ich zajechać.
|
Trzeba było sobie obejrzeć niedzielny Cafe Futbol.Zaden piłkarz z ostanich lat wytransferowanych na zachód,nie wyłączając Lewandowskiego(ten wpierw przez pierwszy sezon musiał nadrabiac braki i był wpuszczany z ławy),nie był gotowy do gry na poziomie europejskim(zachodnim).Kazdy trener uważał,ze polscy zawodnicy maja braki w przygotowaniu fizycznym,przez co albo ladowali na ławie i poprzez intensywne treningi trafiali do składu,albo trafiali na wypozyczenia do niższych lig lub znów do Polsk.Po porostu nie są przygotowani motorycznie do tak szybkiej gry.Więc proszę nie mówić mi,ze trenery ich zajeżdżają,bo Petrescu tez był zły,Orest też,Smuda itd.