palikot napisał(a):

|
Ja w piątek nie widziałem zajechania, widziałem brak chęci do gry,
|
Dokładnie. Kiedy stracili gola okazało się nagle, że potrafią biegać, podawać do przodu, rozgrywać, dośrodkowywać. W założeniu pewnie było: przejdźmy ten mecz na minimalnym wysiłku. Niestety, Lechia strzeliła gola i trzeba było się trochę sprężyć.
Tak więc na pewno nie są zajechani. Im się nie chce. Bo niby po co?
Potrzeba kogoś, komu będzie się chciało.