Ale, Panowie, czego chcecie dowieść? Że każdy poza Głową i może jeszcze jednym bądź dwoma zawodnikami, to leń? Przecież każdy wie, że tak jest i taka po części jest specyfika polskiego piłkarza, który myśli, że jak strzeli gola w eklasie, to jest królem piłki nożnej i już osiągnął wszystko. W każdym razie, zadaniem trenera w takich przypadkach jest albo zmotywować gości do większego wysiłku i podnieść ich jakość jako piłkarzy (lepsza kondycja), albo korzystając z przyrządów, do których ma dostęp, tak dobierać im obciążenia, żeby ich leniwe dupska nie snuły się zmęczone po boisku na pierwszym meczu. A Frankowi, jak widać kolejny raz nie wychodzi ani jedno ani drugie.
Dlatego jak słusznie zauważył ktoś wyżej - trzeba sprowadzać Frankowi piłkarzy po okresie przygotowań, żeby nie zdążył ich zajechać.
