|
Wynik nie oddaje poziomu gry Wisły. Poziom gry oddaje statystyka pokazana po pierwszej połowie - totalny dramat. Wyglądało jakby piłkarze nie obudzili się jeszcze ze snu zimowego, w co nie wierzę. Żeby nie potrafić przeprowadzić jednej składnej akcji? Nie wiem na ile wpływ na grę ma to co sezonowe pier***lenie o kryzysie finansowym i lęk przed niewypłacalnością. Ja osobiście mam już tego dość, nie chcę już słuchać tego bełkotu o Wielkiej Wiśle z przełomu wieków. Dla mnie liczy się teraźniejszość i przyszłość. Może bóstwo w końcu wyglądnie na ziemię ze swojego Olimpu i się osobiście wypowie co dalej. Chyba Wisła na to zasługuje?
|