adam_09 napisał(a):

a później dupy Wam rosną
|
oj tam.... ja mam taką przemianę materii, że nigdy w życiu nie przekroczyłem BMI 22, choć żrę bez umiaru.
10 pączków w ciągu dnia przy nie pomijaniu standardowych posiłków (śniadanie, obiad, kolacja) w ogóle przechodzi bez echa. Dla masy ciała. Dla dupska i brzucha. Bo jak dla poziomu cholesterolu nie wiem, choć nigdy żadne badania nie wykazały mi w tym zakresie niepokojących objawów.
Podsumowując. Wczoraj 7 pączków, 2 szarlotki i kawałek sernika.
Oczywiście, wiem, że te pieniądze można było wydać lepiej.
