Wyświetl pojedynczy post
KOALIK
Banita
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#69679
Stary 10.02.2015, 19:27
Po prostu, od kilku lat różni prowokatorzy robią zamęt na stronach poświęconych Wiśle i należy do tego podchodzić z dystansem.

Choć wydaje się, że moderatorzy powinni takich informatorów (często to jest jedna osoba pisząca pod kilkoma nickami) banować, bo na wislaportal.pl przechodzi to już pojęcie, co tam się wyprawia. Często jest tak, że jedna osoba raz podpisuje się jako Grzegorz S, raz jako Piotr 7, a potem wymyśla kolejny przypadkowy nick. Oni tylko robią zamęt, bo Wisły nie cierpią ze wszystkich sił.

To z prawdziwą sytuacją na Wiśle nie ma nic wspólnego.

Na wiosnę trzeba zebrać siły, piłkarze i Smuda muszą dać z siebie wszystko, a miejsce gwarantujące grę w pucharach będzie bardzo realne, bo oprócz Legii i Lecha nie widzę lepszych drużyn od Wisły.

Zamiast narzekać, trzeba zbudować pozytywną otoczkę wokół Wisły i to powinno wystarczyć na początek.

Musi wrócić zapotrzebowanie na Wisłę, wtedy może pojawią się sponsorzy i ogólnie będzie lepiej. Tylko trzeba pamiętać, że w Polsce mało kto chce w sposób poważny wejść w piłkę - skoro okres MP 2011 i wcześniejszego powrotu na odnowiony stadion nie przyniósł poprawy sytuacji, to tym trudniej jest po kilku latach słabszych sportowo, a przede wszystkim po wyraźnym obniżeniu wartości marketingowej Wisły (efekt końcowy sezonu 11/12, późniejsze następstwa, wielomilionowe długi, brak poważnych wpływów do klubu, procesy z byłymi piłkarzami i trenerami, częste ataki na Wisłę w mediach, skłócenie kibiców przez Bednarza, itp.) znaleźć kogoś, kto pomógłby w sposób poważny.

Dodatkowo sytuacja medialna w Polsce po wyborze Bońka na prezesa temu nie sprzyja (w mediach tylko liczy się Legia, a mnóstwo dziennikarzy powiązanych z Legią z pierwszych stron gazet sportowych wreszcie może robić interesy, bo jak oni mówią - na Legię jest moda). Za Laty i Listkiewicza, Legia nie miała takiej przewagi w mediach, a tu chodzi o poważne pieniądze. W ostatnich latach wytworzyła się grupa wzajemnej adoracji, która dzięki Legii zarabia (dlatego Boniek ma spokój w mediach).

Sytuacja na Wiśle jest trudna, trzeba jeszcze spłacać Genkowa, itp. Podpisać kontrakt z piłkarzem na 400 tys. euro rocznie lub więcej jest łatwo, ale wywiązywać się z tego jest bardzo trudno (w czym specjalizował się były prezes Basałaj, a konsekwencje tej ówczesnej polityki musi brać na siebie Wisła, a nie ci, którzy powinni).
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 10.02.2015 o godz. 19:32.
Odpowiedz cytując