Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#30693
Stary 04.02.2015, 22:31
palikot napisał(a):Wyświetl post
Przykład:
Korupcja w południowym koncernie energetycznym (dziś tauron) w latach 2005-2006 i jego zarząd z prezesem, który w 2006 zmienił fuchę i wylądował polskiej kompanii węglowej z ramienia PIS. Poszukaj sobie.
To powyżej to odpowiedź kolegi palikota na uprzejme pytanie aby wskazał przykłady (i tu cytat z jego postu):
Cytat:
ale wielu prezesów spółek skarbu państwa m.in kopalnianych z ramienia PIS ma dzisiaj zarzuty o łapówki
A ja czytam i oczom nie wierzę . Świeżo została usunięta z forum peowska prostytrollka, a tu kolega korwinowiec w pocie czoła pracuje na to, aby zacząć uważać go za będącego na tym forum również służbowo, tym razem z ramienia KORWINA. Kolego, chcesz żeby Twoje posty zauważali ludzie choć trochę starsi niż 15-latki, to pamiętaj aby każdy zarzut (a szczególnie taki jak łapówkarstwo), który stawiasz w dyskusji, mieć odpowiednio udokumentowany. W przeciwnym razie dyskutować z Tobą będą chciały tylko żule spod budki z piwem.
W kontekście powyższego pusty śmiech może wzbudzać takie cacko napisane przez autora:
Cytat:
Ja nie analizuje gry politycznej ani aktorstwa w tvn-ie Macierewicza vs Niesiołowskiego Tuska vs Kaczyńskiego itp. Mnie interesuje program. Spójrz na niego a zobaczysz podobieństwa.
Zresztą zobacz na głosowania PIS-u zawsze głosują za zwiększeniem socjalizmu podobnie jak PO, TR, PSL, SLD. Jednynie Wipler nigdy nie zagłosował za podwyżką podatków czy zwiększeniem socjalu. Dlatego ja nie ufam żadnej partii w tym sejmie
Autor powyższego zapewne nie wie że przez jakieś pół kadencji Przemek był bardzo lojalnym członkiem klubu parlamentarnego PiS, a odszedł z niego tylko dlatego że uroił sobie, że "przyciągnie" Korwina pod skrzydła PiS (nad czym zresztą cały czas bardzo mocno pracuje).
I jeszcze takie coś:
Cytat:
Według mnie nie o to chodzi, żeby na siłę zdobyć 9% tylko, żeby pokazać tzw. tfu opinii publicznej, całe grono kandydatów antysystemowych, z którymi systemowi kandydaci będą musieli prowadzić debatę. To ma być niejako symbol pokazania siły czyli w tym przypadku liczby ludzi którzy są anty.
Czyli mówiąc wprost: kolegi nie interesuje aby coś zmieniać, ale żeby "się działo". Ze swojej strony proponuję aby, jeśli koledze polityka myli się z kontestacją, zapuścił długie włosy i brodę, ubrał kolorową kamizelkę i dzwony po czym skoncentrował się raczej na "robieniu miłości" a nie na polityce.
Naprawdę obawiam się że "zmiana sytemu" (cokolwiek miałaby znaczyć ta nowomowa), którą z takim zacięciem propaguje kolega, byłaby "zmianą" w takim samym sensie w jakim "zmianą" było zastąpienie caratu przez komunistów. Strach się bać.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 04.02.2015 o godz. 22:44.