Dzideek napisał(a):

|
Ogólnie klinika w Szwajcarii mogłaby ponieść wielkie ryzyko, wysokie kary i odebranie uprawnień gdyby te badania okazały się nie prawdą (zostali przekupieni) i Jovanovic padłby sobie na boisku podczas meczu.
|
To samo mi przychodzi do głowy. Dając mu zielone światło nie mając pewności sporo ryzykują. Gdyby przypadkiem wykitował na boisku straciliby wiarygodność plus kasę po pozwach ze strony rodziny.
Natomiast wystawienie papierka z zakazem uprawiania sportu nie wiąże się z żadnym ryzykiem bo zawsze można się później wytłumaczyć poprawą stanu zdrowia.
Pamiętając co się w naszym klubie wyprawiało jeszcze "wczoraj" nic mnie nie jest w stanie zaskoczyć.
Pomijam w tym przypadku aspekt wiarygodności informacji na zasadzie przedruku. Jak jest z tym pozwem faktycznie , dowiemy się pewnie wkrótce.