Wszystko rozbija się o to, czy to w ogóle jest prawda. Ja jestem sceptyczny do tego typu rewelacji, bo jeśli w Polsce dziennikarze wymyślają pewne rzeczy(nawet całe wywiady), to co dopiero w Serbii? Ktoś z Polski mógłby z Marko porozmawiać i wtedy byłaby pewność. Czy jest taki temat, czy może grać, gdzie dokładnie robił badania, itd.
A jeśli się to potwierdzi, to sprawa nawet dla prokuratury. Wykształcenie medyczne lekarzy w jednym i drugim kraju jest takie same, więc... W dodatku jeżeli badania zostały przeprowadzone przez znaną w Europie klinikę, to Jovanovic będzie miał wszystkie argumenty w ręku. Wiadomo, że u nas, to można kupić zwolnienie lekarskie za 50zł, więc ze złą diagnozą też nie problem. Nie wiem, jak to wygląda w FIFIE i UEFIE, ale pewnie kierują takiego delikwenta do swoich lekarzy, którzy zapoznają się z dokumentacją i potem wydają werdykt. A jeszcze większe jaja będą, jak zaraz podpisze z kimś kontrakt i wróci na boisko

.