|
Gdziekolwiek nie usłyszę nazwiska Fedorowicz w kontekście piłki nożnej, to wiem, że to nierzetelny, populistyczny program. Chłop opowiada jakieś mrzonki, jak to było w latach 80. jak to pili wódeczkę na trybunach z piłkarzami i inne tego typu farmazony. Jaki to ma związek z obecnym stanem kibicowania w Polsce, z prawdziwą rzeczywistością kibicowską Krakowa? To może tylko jakiś TVN albo artyści dziennikarze jak Olejnik lub Kuźniar zapraszać.
Czemu nigdzie ten gość nie wypowiada się w kwestiach hmm aktorstwa albo kwestii politycznych, tylko zawsze jako znany kibic Wisły Kraków. Żenada.
Pojęcie, którego wy nie znacie. Dzisiaj wrogu, wczoraj bracie.
|