czechu napisał(a):

Kiedyś po strzeleniu nam bramki w meczu przegranym 0-1 na R22 podbiegł do mnie, stanął ze mną twarzą w twarz (siadam w 1 rzędzie) i śmiał mi sie w twarz pokazując na swoje ucho (że niby cicho, bo bojkot był). Od tej pory patrze na niego z niesmakiem. Byle z dala od Wisły, błagam...