Winny być tylko uważam, że nie można oceniać danej partii na przykładzie polityków lokalnych bo ci lokalni to bardziej szaraki niż ktoś ważny w tej skali globalnej patrząc. Znowu posłużę się analogią do kibiców. Tak jak WSH nie odpowiada za grzeszki jakichś mniej formalnych grup czy pojedynczych kibiców (działaczy lokalnych

) tak i ci politycy z góry są trochę oderwani i nie odpowiadają za te swoje szare myszki ale w drugą stronę działa to inaczej i jeśli WSH coś odstawi to już każdy ma na sobie ten grzeszek, który popełnili decyzyjni. I tak samo jak posłowie to cala politykę, cala otoczkę i zasady tworzą oficjalni chuligani w klubach. Także dla mnie glównymi kartami w tej całej talii są posłowie bo to oni decydują w najważniejszych kwestiach, to oni tak na prawdę wszystko tworzą. Bo kto by się lokalnie kłócił między PO-PiS gdyby nie ta "góra"? Gdyby "góra" nie rządziła, nie wyznaczała standardów to lokalnie by nie było podziału na PO-PiS-SLD bo czym by się mieli poróżnić? A tak to się różnią już przez samo to, że ich partie się między sobą żrą.
* pisząc kłócą mam na myśli podział w sejmikach na koalicje PO-PSL kontra PiS, który od razu po wyborach samoistnie (bo góra się kłóci to my musimy się dzielić) się tworzy.