Jaroo1 napisał(a):

Nie porównuj polityki na szczeblu lokalnym do tej ogólnopolskiej, że tak powiem. To są inne problemy i inne realia. Choć oczywiście złe zachowanie powinno być równo tępione na szczeblu niższym co i wyższym ale myślę, że tu nie ma co osądzać danego ugrupowania po lokalnych działaczach. Nikt ich nie upilnuje i nie zweryfikuje ich życia, zresztą to sa zwykłe szaraki a nie ci z "góry". I to właśnie ci z "góry" najwięcej szczekają a najmniej robią w tych wszystkich PO-PiSach i to oni tworzą ten teatrzyk a nie lokalni działacze.
Chociaż przyznam, że nietaktem jest być nawet lokalnym działaczem ze struktur PO czy SLD bo mimo wszystko nie godzi się normalnemu człowiekowi swoim imieniem i twarzą firmować s....ysyństwa.
|
Jest jak najbardziej, co porównywać, bo wszelkie patologie zaczynają się właśnie tam. Co, to znaczy, że nikt ich nie upilnuje? I nie mów mi, że jakiś lokalny działacz siedzi w kącie i nie ma nic do powiedzenia w swojej partii. In praxi nie raz przekonałem się, że samorządowy „ogon” jest w stanie kręcić całym psem bardziej niż wieloletni poseł, czy senator.