dwdx1906 napisał(a):

|
Komorowski mimo wpadek, żony i wielu różnic jest jednak jedną z jaśniejszych postaci z wysoko postawionych w PO. Zdecydowanie wolę jego niż Kopacz, czy Sikorskiego. Przynajmniej broni jakiś elementarnych wartości i myślę, że gdyby nie wpływy partyjne mógłby być najlepszym prezydentem po 89' (co nie jest wielką zasługą, wszak rywalizował z m.in. czerwonym pijakiem i elektrykiem, będącym dziś wieszczem we wszystkich tematach (poza kwestią LGBT). Napisałem że bym się zastanowił, bo nie oddałbym głosu na Dudę tylko dlatego, żeby odciąć od władzy Bronka. Starałbym się dokładnie śledzić poczynania obydwu i wtedy oddałbym głos na tego, który według mnie na to zasłuży. Jeśli w II turze z którymkolwiek miała się znaleźć pani Ogórek, to bez wątpienia (choć być może w bulu i bez nadzieji) poprałbym i Dudę i obecnego prezydenta.
|
.......icie Hipolicie. Komorowski jest jedną z najjaśniejszych postaci w środowisku PO? To jest chyba żart prawda? A próba uznania go za najlepszego Prezydenta RP po 1989 r. należy chyba do gatunku surrealizmu.
Zniszczony za życia
To tak dla przypomnienia. W każdym normalnym kraju Komorowski zamiast żyrandola w Belwederze podziwiałby kraty z mocnej stali. Niestety, jego osąd pozostawimy chyba historii, bo wątpię, że za naszego życia dojdzie do jakichkolwiek rozliczeń. Za dużo „idiōtēs” funkcjonuje w tym kraju.