dynek.pl napisał(a):

Mamy ćwierćfinał ale to co nasi grają w ataku odbiera jakąkolwiek radość z kibicowania. Staram się oglądać na luzie z nastawieniem na porażkę no bo jak ktoś gra na 16 strat w ataku to po co się tylko w....iać.
Wydaje mi się, że żadna z tych drużyn nie zasługiwała na awans dalej.
Nie wiem czy nie lepiej bylo przegrać te mecze z Argentyną i Rosją, odpaść z grupy i pożegnać Bieglera. Przecież my nie mamy żadnego pomysłu na grę w ataku, a potencjał jakiś CI zawodnicy mają, Wszystko to indywidualna szarpanina stąd tyle błędów.
|
Nie jestem przekonany czy problem leży tylko w Bieglerze. Na tak proste straty jakie się zdarzały trener ma mały wpływ. Marnie grał jak dla mnie przede wszystkim Syprzak, który miał wielkie problemy z łapaniem piłki na kole. Do pewnego momentu dramatyczny był Rojewski, ale na koniec to on właściwie zapewnił nam wygraną - na nim poleciały kary i zdobył dwie-trzy kluczowe bramki.
Dzisiaj wielką rolę odegrały głowy zawodników szwedzkich. To oni nie dźwignęli tego meczu i przez to w głównej mierze przegrali, łapali sporo kar za w sumie dość głupie faule. Fakt jest też taki, że zagrały NAJLEPSZE pod względem obrony drużyny na tym turnieju, nie należało się więc spodziewać wyniku w stylu 35:33. Ilość prostych strat po obu stronach myślę w granicach wyniku 7-7...
Mecz z Chorwatami prawdę nam pewnie powie. Albo zostaniemy rozstrzelani i odpadniemy z hukiem, albo mimo wszystko przepchniemy się wolą walki i mniejszą ilością błędów. Nie oglądałem Chorwacji w żadnym meczu, nie wiem jak grają, ale ich wyniki - poza tym, że każdy mecz mimo wszystko wygrali - jakoś bardzo nie powalają. Z Brazylią męczyli się niemiłosiernie, a i Tunezja, Austria czy Macedonia bardzo wyraźnie z nimi nie przegrały. Jednak Ruskie, Niemcy, Dania czy Szwecja to półka wyżej, a toczyliśmy z tymi drużynami równe boje i przegrywaliśmy z Niemcami i Danią wyłącznie prostymi błędami.