Szpen napisał(a):

|
a czy w moim drugim poście jest coś napisane że mi źle albo chce pomocy? Opisałem swoje jedynie swoje spostrzeżenia na temat odbioru frankowiczów przez złotówkarzy. Łatwo znaleźć komentarze, że złotówkarze nie chcą dokładać się ze swoich podatków (kasy państwa) do pomocy frankowiczom. A jak frankowicze dokąłdali się do programu RnS czy teraz MdM to nie mają obiekcji. Nikt z frankowiczów nie chce pomocy państwa jako dokładania się do raty. Chcą pomocy w walce z banksterka.
|
Trawestując klasyka można powiedzieć że: "wiele trzeba nabazgrolić żeby nie napisać nic nowego"

. Nieodżałowanej pamięci ojciec Bocheński nazywał takie występy "bełkotem". No bo w sumie jak to powyżej ma się do tezy: "Wygląda na to że z centrali poszedł przekaz, że jednak będą robić dopłaty do kredytów frankowych i internetowe trolle dostały polecenie aby uzasadnia na necie "zasadność" takiej decyzji"? Potwierdza.
Ale żeby nie tracić czasu na trolling, wskaże na jeden istotny element pojawiający się w wypowiedzi szpenia. Otóż mamy winnego. I nie jest to bynajmniej PO, która przepychała na stołek prezesa NBP ubola i przez ostatnich kilka lat olewała ciepłym moczem wszelkie propozycje działań, które mogłyby zminimalizować skutki ekspozycji we frankach. Okazuje się że winnymi są:"banksterzy". Tak jak za komuny, kiedy winę za braki w sklepach ponosili "kułacy" i "spekulanci", tak teraz winę za dramaty pożyczających we frankach poniosą "banksterzy". Ta sama prymitywna socjotechnika, ukierunkowana na zrzucenie z siebie wszelkiej odpowiedzialności. Tylko ciekawe jaki głupek da się na to nabrać?
I jeszcze jedna uwaga. Otóż Kuźmiuk idzie w swoich sugestiach jeszcze dalej. Twierdzi że PO-owcom nie chodzi nawet o ratowanie swojego elektoratu (bo przecież to głównie lemingi brały kredyty frankowe), ale o ratowanie samych banków, zagrożonych przegrywaniem procesów z klientami o to że oferowały swoim klientom nie kredyty ale: "toksyczne instrumenty inwestycyjne".
http://www.fronda.pl/a/problemy-fran...ymi,46674.html