O proszę bardzo, dawny etatowy członek partii próbuje wyciągać jakieś brudy z przeszłości na dawnym-nowym odcinku pracy.
W takim razie poprosimy "finansowego eksperta" o lepsze przybliżenie sytuacji firm konsultingowych w Polsce na przełomie lat 90-tych i poprzedniej dekady po upadku Arthura Andersena. Tak się składa, że ja mogę przytoczyć kilka historyjek z tego czasu, więc tak raz dwa raptusem w 5 minut bez zaglądania do ściągawek partyjnych.
Ups zapomniałem, że naczelna ekonomiczka PiS-u Pani Szydło nawet nie pamiętała kiedy Polska weszła do UE, więc może być z tym nie lada problem
