|
Uważajcie, bo kogoś sprowadzą. Rozwiązanie kontraktów też ich pewnie trochę kosztowało, a jakieś oszczędności z tego tytułu będą odczuwalne dopiero za jakiś czas, jak nie będą musieli im płacić pensji. Najwyżej wezmą Miśkiewicza (nie wiem po co) i na tym sie skończy. Widać brak pomysłu i animuszu w działaniu i w słowach prezesa, więc porzućmy nadzieję. Może w lecie?
|